Zaległa rata - ile może zabrać komornik z najniższej krajowej?

Sprawy cywilne, gospodarcze, podatkowe, prawo transportowe, Karta Nauczyciela

Egzekucja komornicza jest bardzo stresująca dla dłużnika, zwłaszcza jeśli ma ograniczoną wiedzę na temat prawa komorniczego. Warto jednak uzmysłowić sobie, że przekazanie sprawy do egzekutora jest ostatecznością dla firmy pożyczkowej. Poza tym osoby, których egzekucja dotyczy, nie są pozbawione ochrony prawnej - o tym właśnie jest nasz artykuł.

Zaległa rata - ile może zabrać komornik z najniższej krajowej?

Za niespłaconą pożyczkę do więzienia?

 

Największym przekłamaniem towarzyszącym egzekucji komorniczej jest mit, który mówi, że jak komornik nie ma z czego ściągnąć długu, to osoba zadłużona wyląduje w więzieniu. Generalnie jednak karą za długi są rosnące odsetki, nie zamknięcie za kratami.

 

Zdarzają się jednak sytuacje, których dłużnik jest karany więzieniem. Dzieje się tak przede wszystkim wtedy, kiedy przed sądem można dowieść celowe działanie mające na celu oszukanie komornika, ukrycie majątku lub zaciąganie zobowiązań bez zamiaru ich spłacenia.

 

Dlatego właśnie większość osób może poczuć się bezpiecznie - nie podlega się karze więzienia za brak pieniędzy na spłatę zobowiązania. Zwłaszcza, jeśli intencje były dobre, a zdarzył się jakiś wypadek losowy.

 

Co może zająć komornik dłużnikowi?

 

Zajęcia komornicze obrosły tyloma legendami, że najpierw należy wyjaśnić, co ogólnie może zabrać komornik. Prawo tutaj jest sformułowane bardzo konkretnie i wyznacza trzy formy zajęcia komorniczego:

  • zajęcie mienia,
  • zajęcie pensji,
  • zajęcie środków pieniężnych zgromadzonych na rachunku rozliczeniowym lub lokacie.

 

Jeśli można w takiej sytuacji mówić o wygodzie, to zajęcie środków finansowych na koncie wydaje się być opcją najmniej sprawiającą problemy - zarówno dla dłużnika, jak i komornika. Dlaczego? Ponieważ o egzekucji komorniczej wie wtedy jedynie centrala banku, a najczęściej tylko system informatyczny danej instytucji.

 

Nieco większym dyskomfortem jest zajęcie pensji. Wówczas o sytuacji dłużnika dowiaduje się jego pracodawca, kadrowa i bardzo często cała firma, zwłaszcza jeśli jest nieduża. Może się to negatywnie odbić na relacje z szefem - osoba zadłużona może być postrzegana jako niesolidna.

 

Najbardziej stresujące może okazać się zajęcie mienia dłużnika - czasem wiąże się to z lokalnym skandalem, kiedy czyjś dramat jest pożywką dla plotek i rozrywki sąsiadów. Dodatkowo rozstać się trzeba ze swoimi rzeczami, na przykład smatfonem, sprzętem RTV lub jakimś luksusowym wyposażeniem domu. Zajęta może być również biżuteria dłużnika i wszelkie przedmioty większej wartości, które łatwe będą do spieniężenia.

 

 

 

Właśnie przy okazji spieniężania należy dodać, że zamiana rzeczy na gotówkę ma miejsce podczas licytacji komorniczej. Należy wiedzieć, że choć mamy do czynienia z wartościowymi przedmiotami, to rzadko osiągają one swoją rynkową cenę. Poza poczuciem wstydu, niekorzystna sprzedaż, a tym samym strata finansowa, są głównymi mankamentami tej formy zajęcia.

 

Jak prawo chroni dłużników?

 

Nie jest jednak tak, że prawo stoi wyłącznie po stronie wierzyciela. W myśl zasad współżycia społecznego dług należy odzyskiwać w taki sposób, by nie wpędzać dłużnika w jeszcze większe kłopoty. Co to oznacza w praktyce?

 

Podczas zajmowania mienia komornik na przykład nie może zabrać rzeczy niezbędnych do funkcjonowania, nawet jeśli są znacznej wartości, na przykład sprzęt medyczny. Zajęciu nie podlegają również zapasy żywności, opału, pościel, niezbędna odzież i wyposażenie domu. Ważne jest tutaj pojęcie niezbędności - trudno racjonalnie wytłumaczyć, że do rzeczy niezbędnych do funkcjonowania włączona jest kolekcja markowych torebek.

 

Zajęciom nie podlegają również różnego rodzaju zasiłki socjalne, takie jak 500+, oraz zasiłki alimentacyjne na dziecko - w myśl zasady, że dziecko nie powinno zostać dotknięte błędami rodziców.

 

Również zajęcie wypłaty i środków na koncie podlega ograniczeniom. Gdy dłużnik zarabia w oparciu o umowę o pracę, to kwota wolna od zajęcia wynosi 75% najniższej krajowej pensji lub jej proporcjonalną część, gdy etat jest niepełny. Gdy dana osoba zarabia więcej, to cała nadwyżka może zostać zajęta na poczet spłaty długu.

 

Podczas zajęcia na środków na koncie bankowym również wyznaczona jest kwota wolna od zajęcia komorniczego i podobnie jak w poprzednim przypadku wynosi ona 75% płacy minimalnej z tytułu umowy o pracę. Limit taki ustanawiany jest co miesiąc, więc za każdym razem są pozostawione środki na najpilniejsze potrzeby dłużnika.

 

Jak jest w przypadku wynagrodzenia z tytułu umowy zlecenie? Tutaj teoretycznie nie potrzeba takiej ochrony, ponieważ teoretycznie jest wiele źródeł dochodu, a praca jest dorywcza. Problemem w polskiej rzeczywistości jest nadużywanie przez pracodawców tej formy umowy, aby omijać podatki i składki pracownicze. Dla dłużnika oznacza to, że jego pobory nie są chronione w żaden sposób. W takiej sytuacji można pracodawcy założyć sprawę w sądzie, ale mało osób decyduje się na taki krok, zwłaszcza gdy grunt pali się pod stopami.

 

Niespłacona chwilówka - zanim przyjdzie komornik

 

Jak zostało już zaznaczone na samym początku - egzekucja komornicza jest dla firm pożyczkowych rozwiązaniem ostatecznym, gdy pożyczkobiorca nie podejmuje żadnych prób kontaktu lub ustalony polubownie plan spłaty jest nierealizowany.

 

W zasadzie każdy parabank stosuje monit pożyczki, czyli ponaglenie do spłaty zobowiązania. W zależności od ilości dni, która upłynęła od wyznaczonego umową terminu rozliczenia, to wysyłane są monity w następujących formach:

  • elektronicznej (sms i email), wysyłane w ciągu 7 dni od minięcia terminu spłaty i ponawiane po pewnym czasie;
  • telefonicznej - próby nawiązania kontaktu są stosowane po upływie około 14 dni od umówionej daty uregulowania zobowiązania, ponawiane;
  • listownej - oficjalne pismo wysyłane jest do miesiąca od planowanego terminu rozliczenia, najczęściej jest to list polecony za potwierdzeniem odbioru;
  • wizyta terenowa - niewiele firm mają w swoim repertuarze ponagleń, polega na sprawdzeniu przez pracownika parabanku rzeczywistej sytuacji nierzetelnego pożyczkobiorcy.

 

Wszystkie monity są płatne, stawka zawsze jest podana do informacji pożyczkobiorcy. Pierwsze dwie formy, to raczej przypomnienie o zobowiązaniu. Następne traktowane są poważniej, zwłaszcza brak reakcji na list może źle świadczyć o dłużniku podczas rozprawy w sądzie.

 

Generalnie każdy monit to okazja, aby porozmawiać z pożyczkodawcą o problemach w spłacie. Im szybciej się zgłosimy do parabanku, w tym lepszej jesteśmy sytuacji i bardziej wiarygodnie wyglądamy. Nawet późniejsza reakcja jest lepsza od żadnej.

 

A co można osiągnąć podczas negocjacji z parabankiem? Na przykład późniejszą spłatę zobowiązania, rozłożenie spłaty na raty lub restrukturyzację długu.

 

Więcej informacji znajdziesz na stronie: www.chwilowo.pl.


Kancelaria Adwokacka
Data: 04.04.2017 23:00
Autor/Źródło: Autor zewnętrzny
Kategoria: Finanse, Prawo, Windykacja
Słowa kluczowe: egzekucja komornicza, zajęcie komornicze, komornik, dług

Szukasz porady prawnej?

Prześlij swoje pytanie do doświadczonych prawników:
® 2011 - 2017 SerwisPrawa.pl sp. z o.o. Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu.